gazeta.jp Polonia Japonica

Polonijny portal internetowy funkcjonujący w polsko-japońskiej przestrzeni międzykulturowej, prowadzony przez grupę Polek mieszkających, pracujących i działających w Japonii.

 

Galeria

A+ A A-
Kiedy patrzę na mapę Mjanmaru, kształt tego kraju przypomina mi sylwetkę ary – papugi o długim ogonie. Tam gdzie jego koniec, na najdalej na południe położonym skrawku leży miasto Kawthoung (Kawthaung) znane w czasach kolonii brytyjskiej jako Victoria Point. Na wschód od tego punktu znajduje się miasto Ranong położone już za granicą tajską; na zachód i połnocny zachód, na Morzu Andamańskim rozciąga się Archipelag Mergui (Myeik). Należy do niego ponad 800 porośniętych tropikalnym lasem wysp różnej wielkości. Cały ten obszar – miasto Kawthoung i okolice oraz wyspy Archipelagu Mergui – jest bardzo ciekawy zarówno pod względem przyrodniczym, jak i kulturowym. Oddalenie od głównych szlaków komunikacyjnych ma swoje dobre strony – nieskażone i czyste białe plaże, podwodne kolonie korali, dziewicze lasy z mnóstwem pięknych motyli. Turystyka opiera się tutaj głównie na wynajmie luksusowych jachtów, z których można nurkować, albo podziwiać przyklejone do brzegów wioski z drewnianymi domami na palach. Dla kogoś kogo interesuje nurkowanie ten luksusowy i kosztowny sposób spędzania czasu może być atrakcyjny. Nie pozwala on jednak na bliższe zapoznanie się z lokalną kulturą. Spośród wielu żyjących na tym obszarze grup etnicznych najciekawszą grupą wydają się być ludzie z plemienia Moken. Ich liczbę w Mjanmarze szacuje się na od 1000 do 3000 osób. W porze suchej koczują na łodziach na morzu. W czasie pory deszczowej przenoszą się na ląd. Żyją z tego, co dostarczy im morze. Swoje niemowlęta wychowują na nurków i pływaków – wrzucają je do wody, aby się na niej utrzymały. W ten sposób dzieci od pierwszych miesięcy…
Opublikowano w Podróże
Napisane przez
Czytaj więcej...

Facebook page

© 2013 www.polonia-jp.jp

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się